wtorek, 16 lipca 2013

Jak spełniło się moje marzenie co do kierunku.



     Wreszcie mogę stwierdzić, iż mam o czym pisać. W tym tygodniu trochę rzeczy się wydarzyło, a wszystko to buduje mi plany na najbliższe 3 lata. Gdyż TAK, dostałam się na mój wymarzony kierunek (angielski stosowany, z hiszpańskim), o którym jeszcze rok temu stwierdziłam, że mogę tylko pomarzyć! Byłam pewna, że już na samą filologię angielską będzie mi się bardzo trudno dostać (w zeszłym roku musiałabym mieć 86% z rozszerzenia angielskiego, co nie trudno było wykalkulować i się załamać), a cóż dopiero tu, gdzie jestem (próg 90%). Tak więc gdy ktoś pytał gdzie idę nie wspominałam nawet o moim obecnym kierunku. Podjęłam decyzję, że idę na informatykę z ekonometrią i zaczęłam ostro przygotowywać się do matury z matmy.

     Ilość zadań, które rozwiązałam była tak wielka, że aż byłam z siebie dumna iż potrafię się tak zmobilizować. Angielski kompletnie rzuciłam, bo chciałam mieć czas na matmę ("skoro i tak nie dostanę się na angielski"). I co okazało się po tych miesiącach przygotowań? Że na maturze z angola do której podeszłam na luzie poszło mi całkiem nieźle, a siedząc na egzaminie z matmy mało się nie poryczałam. I podczas gdy podstawa z matmy okazała się dla większości super łatwa, dla mnie była na poziomie 84% (i wiem, że to nie jest MAŁO, ale dla kogoś, kto przygotowywał się do tego konkretnego egzaminu miesiącami i był w klasie rozszerzonej matmy, to jest bardzo rozczarowujące). Natomiast sam angielski oczywiście bardzo mnie zaskoczył. Tak więc gdy zobaczyłam w internecie wynik, znów zaczęłam marzyć o kierunku z hiszpańskim. I właśnie w ten czwartek ostatecznie dowiedziałam się, że mogę wybrać spośród 3 kierunków, wśród których oczywiście nie patrzyłam na nic innego niż mój wymarzony. Z wynikiem 94% wylądowałam w samym środku przyjętych na kierunek, jestem więc szczęśliwą trzynastą studentką I roku na wydziale (neo)filologicznym Uniwersytetu w Białymstoku :D
   
     Cały ten weekend udało mi się nawet spędzić zwiedzając miasto (bo choć jeżdżę tam dosyć często, to wciąż co innego być tam na własną rękę z samą tylko koleżanką, która wie nie więcej o mieście niż ja) i ucząc się korzystać z komunikacji miejskiej. To drugie nawet wychodziło nam całkiem nieźle. Do czasu. Gdy wsiadłyśmy co prawda do dobrego empeku, aczkolwiek nie zauważyłyśmy że zanim zawiezie nas do celu odwiedzi przy okazji drugi, kompletnie odległy koniec miasta. No cóż, raz na zawsze sobie to teraz zapamiętam! Poza tym zobaczyłam uroki i wady akademika mieszkając w nim przez 3 doby, gdzie spotkałam Nigeryjczyka i nawet udało mi się z nim pogadać po angielsku, a na korytarzach cały czas kręcili się Litwini i Białorusini. Ostatecznie zdecydowałam się jednak na ten rok wynająć coś innego, także teraz czekają mnie poszukiwania. A swoją drogą śmieszna historia z tym Nigeryjczykiem... potem się dowiedziałam, że zdecydowali się z kolegami na podróż do Poland, bo myśleli, że jadą do Portland. No cóż, taka niewielka różnica :P
Pozdrawiam ;*
◄| Kinga |►
© ikonki: coneq.blogspot.com

35 komentarzy:

  1. 94% miałaś z rozszerzenia? Jeśli tak - szacun! :D i wielkie gratulacje ;* ja zdałam na 75% i na początku byłam załamana, ale później patrząc na calość swojej matury, stwierdziłam, że nawet nieźle mi poszło. No ale na studia i tak sie nie dostałam. Mam nadzieje, że dasz sobie radę na studiach i to naprawdę to co będziesz lubić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i sama nie dowierzałam, wymodliłam ten wynik :D Dziękuję bardzo, chyba teraz nie mam innego wyboru jak tylko sobie poradzić, choć już trochę zaczynam się bać :P Szkoda jednak, że się nie dostałaś, bo wynik był bardzo dobry :/

      Usuń
  2. Jestem pod wrażeniem, ja z rozszerzenia z WOSu miałam raptem 40%. Na prawo się nie dostałam, ale w sumie to nie bolałam nad tym, bo akurat nie był to dla mnie do końca wymarzony kierunek studiów. Z punktu widzenia czasu, uważam, że wybór studiów, którego dokonałam 2 lata wstecz, okazał się dobrą decyzją (może nie strzałem w 10-tkę, ale naprawdę dobrą decyzją) Jeszcze raz moje Gratki i powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście WOS nie był mi potrzebny, bo pewnie nie miałabym nawet 10% :P A widzisz, czyli matura korzystnie Cię ukierunkowała, mam nadzieję, że i mi kierunek za 2 lata będzie się wciąż podobał :) Dziękuję bardzo i również powodzenia ;D

      Usuń
  3. Gratuluję wyniku z angielskiego! :) I dostania się na wymarzony kierunek studiów, cudowna sprawa:) Świetny pomysł z poznaniem miasta tak z własnej perspektywy. Akademik to specyficzne miejsce, zdecydowanie lepiej coś wynająć, choć drożej wychodzi.
    Jeszcze raz gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :D Tak, miasto jest nawet piękniejsze jak ma się czas we wszystko wgłębić, a nie tylko przyjechać na zakupy czy do lekarza. A akademik w sumie nie dał mi się aż tak we znaki, chyba zwyczajnie nie leży w moim charakterze :P Wolę własny pokój i cieszę się, że nawet rodzice przekonują mnie do wynajęcia czegoś droższego :)

      Usuń
  4. Zdolna bestia, hehe. ;)) Gratuluję kochana. ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo nawet się nie nudzę, czas jakoś mija szybko, nawet za szybko :P Niby najdłuższe wakacje w życiu, a wcale się takie nie wydają... A Tobie? :)

      Usuń
    2. Dzisiaj miałam dzień odpoczynku od czereśni. A poza tym jakoś nie czuję, że to wakacje.

      Usuń
    3. Chyba jak na horyzoncie praca to już tak jest, że odpoczynek niewielki i wakacje przestają być wakacjami? Co prawda ja chodzę do pracy tylko raz w tygodniu, ale to też trochę psuje atmosferę luzu :P

      Usuń
    4. No ja nie narzekam bo nie jest źle, teraz cały weekend wolny bo nie będzie rwania ale od niedzieli znowu się zacznie.
      Nie wiem, ale chyba tak jest, ja już będę musiała zacząć normalnie pracować, bo chyba nigdzie dalej do szkoły nie idę.

      Usuń
    5. Wiesz, czasami i mnie nachodzi pytanie, czy nie lepiej po szkole zwyczajnie pójść do pracy i zacząć normalnie zarabiać. Zwłaszcza, że moje rodzeństwo po studiach nie znalazło dla siebie zatrudnienia pomimo tytułów magistrów. Ale z drugiej strony jest jakaś taka tradycja, że idzie się na studia i już. No więc idę...

      Usuń
  5. pozostaje mi życzyć powodzenia na wymarzonych studiach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, na pewno się przyda :)

      Usuń
  6. Haha subtelna różnica :D Gratulacje dostania się na wymarzony kierunek! Akademiki są fajne na krótką metę, jak przychodzi sesja, już niekoniecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D To o akademikach właśnie wszyscy mi mówią, i że lepiej do nich przychodzić na imprezy, niekoniecznie mieszkać :P Także chyba dobrą podjęłam decyzję ;D

      Usuń
  7. Gratulacje! :)

    PILNIE POSZUKUJĘ DOMU DLA CZTERECH CZWORONOGÓW! Wejdź na: http://ratowanieswiata.blogspot.com/2013/07/o637-4dogs-podaruj-psu-usmiech-pilnie.html i sprawdź! Jeżeli możesz zaadoptować – wejdź. Jeżeli możesz dać psu tylko dom tymczasowy – wejdź. Jeżeli nie możesz zaadoptować – też wejdź! Ponieważ i tak musisz pomóc! BARDZO PILNA SPRAWA, POMOCY!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, super wynik! :D Gratulacje! :) Cieszę się razem z tobą i mam nadzieję, że będziesz się dobrze bawić na studiach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Też mam nadzieję :P

      Usuń
  9. Też się dostałam na moje wymarzone studia! Filologia hiszpańska! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super! :D Ja dopiero zacznę się uczyć hiszpańskiego, ale już się na to cieszę :)

      Usuń
    2. jakbys miała jakieś kłopoty albo ogólnie byś się chciała o coś zapytać to zawsze możesz pisać :> angelika.bruderek@hotmail.com :-)) Ja kocham hiszpański i strasznie się cieszę, że będę go studiować!

      Usuń
    3. bardzo dziękuję :D na pewno skorzystam jeśli mi nie będzie szło :) ja zapewne tak jak Ty na hiszpański cieszę się na angielski :) Strasznie go lubię i fajnie, że będę mogła kontynuować naukę :D

      Usuń
  10. Hiszpański <3 zazdroszczę i gratuluję! ale w sumie jesteś świetna, więc dlaczego miałabyś się nie dostać ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :D z tą świetnością to tak średnio, i tak boję się, że sobie nie poradzę w porównaniu z innymi :P

      Usuń

Dziękujemy za komentarz :)